Katarzyna Przystalska
Zawodniczka reprezentująca TKFS. Wielokrotna multimedalistka turniejów PZFS I ITSF. Mistrzyni Polski Garlando 2014-2019 roku oraz Mistrzyni Polski Rosengart 2025. Wicemistrzyni Świata w konkurencji WD w 2017r. Przygodę z piłkarzykami rozpoczęła w 2012r.

Najtrudniejszy przeciwnik w karierze?
Hmmm.. w mojej głowie są dwie odpowiedzi na to pytanie . Pierwsza: Myślę o tym od tygodnia i nie potrafię wybrać jednej osoby. Nie mam zaktualizowanej bazy danych jeśli chodzi o zawodniczki na świecie, ale mam kilka nazwisk w głowie, które zawsze były dla mnie wyzwaniem. Najchętniej wróciłabym do tego pytania za jakiś czas 🙂 Druga: Na pewnym poziomie z każdym można przegrać i z każdym można wygrać, jeśli mindset jest odpowiedni. Najcięższe mecze dla mnie to te, w których walczę sama ze sobą w głowie.
Najtrudniejszy mecz podczas Pucharu Sołtysa?
Dla mnie trudny mecz to taki, w którym się męczę niezależnie od wyniku 😉 Na pewno drużynówki są zawsze dla mnie bardzo ciężkie do grania. Chociaż na ostatnim turnieju w Zamarskach szczególnie zapadł mi w pamięć mecz w OS na Pawła Sajnoga, którego styl gry bardzo mi nie odpowiada.
Ulubiona technika / zagranie?
Oczywiście moim ulubionym zagraniem jest pull-shot z obrony.
Ulubiony stół?
W moim sercu zawsze na pierwszym miejscu będzie Garlando 🙂 Gra na tym stole zawsze mnie ekscytuje. Troszkę niżej Leonhart, bo aktualnie najwięcej na nim gram i czuję się tam najpewniej, jeśli chodzi o powtarzalność zagrań.
Ulubiona konkurencja w piłkarzykach?
Zdecydowanie MXT! Zawsze mnie cieszy najbardziej 😉 To dobra okazja do grania na wysokim poziomie wśród najlepszych zawodników.
Największy sukces w karierze?
Najlepszy wynik w mojej dotychczasowej karierze to zdecydowanie 2 miejsce w WD z Basią Kurtyką na World Cupie, ale jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa.
Czego Ci brakuje w piłkarzykach jako dyscyplinie?
Moim zdaniem brakuje nagłośnienia medialnego. W szczególności transmisji telewizyjnych z dobrym komentatorem w tle, wywiadów z zawodnikami oraz ciekawego kontentu na mediach społecznościowych. Myślę, że większy szum w mediach przyciągnąłby sponsorów i nowych zawodników, co wpłynęłoby na wyższą frekwencję na turniejach i większe możliwości rozwoju. Kolejnym aspektem jest za duża ilość graczy rekreacyjnych, a za mała ilość zawodników zaangażowanych i rywalizujących na profesjonalnym poziomie. Niestety w Polsce piłkarzyki są popularne jako rozrywka barowa.
